Każdy kobierzec to zamknięta w nim historia

Zwykle traktujemy kobierzec jak element wyposażenia wnętrza. Czasem uważamy go za przedmiot sztuki, wtedy często zdobi ścianę niczym obraz. Rzadko myślimy o dywanach jak o przekazie kulturowym, nawet zdając sobie sprawę, że są owocem długiej historii różnych grup etnicznych. Rozróżniamy pojedyncze elementy – medalion jako symbol solarny, wzór rybi jako spuścizna starych wierzeń, podobnie drzewo jako drzewo życia – znak następstwa pokoleń. Zachwycamy się kolorystyką, nawet nie pytając o jej znaczenie, zadowalamy się harmonią kolorów.

A przecież dywany mówią. Nawet te o najprostszych wzorach sprawiające wrażenie czystej geometrii. Myślę o powtarzalnych motywach turkmeńskich.

Podstawowym elementem kompozycji pola głównego są tu równomiernie rozmieszczone rzędy medalionów zwanych gulami. Pojedynczy gul to według badaczy kobiernictwa archaiczny motyw wyrastający z religii przyrody. Łatwo zauważalny podział grafii gula na cztery dające się wyodrębnić części związany jest z magią liczby cztery.

Dlaczego tak ważna jest czwórka w starych wierzeniach opartych na obserwacji otaczającej nas rzeczywistości? Cztery żywioły to nasza przestrzeń – ziemia, powietrze, woda, ogień i ten słoneczny na nieboskłonie, i ten prometejski na ziemi. Rok odlicza nam księżyc i jego cztery fazy. Przyrodą rządzą cztery pory roku. Cztery wiatry roznoszą nasiona, czyli życie, na cztery strony świata. I jeszcze kolor – głęboka koszenilowa czerwień – barwa życia.

Wewnątrz każdego gula nasiono lub symbol solarny i mamy nieskończone światy!

Cała kosmogonia zawarta w małych gulach na czerwonym kobiercu…

Udostępnij: