Town rugs and ethnic rugs

Isfahan, koniec XX w.,

Jak zwracaliśmy uwagę we wcześniejszych wpisach, kobierce perskie to nie tylko najwyższej próby rękodzieło, ale także obraz świata głęboko zakorzeniony w archaicznych koncepcjach kulturowych i wierzeniach Irańczyków. Jego bogactwo wynikało w równej mierze z różnorodności etnicznej plemion czy ludów jak i wielkości ziem należących do Iranu. Początkowo nie istniało rozróżnienie stylistyczne między kobiercami miejskimi i wiejskimi. Te miejskie były subtelniejsze, lepiej utkane, większe, ale symbolika i formy obrazowania pozostawały podobne. Z czasem jednak świadomość znaczeń symboli zacierała się. Nie wszystkie są dziś tak łatwe do rozszyfrowania jak omawiane wcześniej ogrody czy drzewa życia. Poszukanie doskonałej formy w sztuce kobiernictwa pałacowego doprowadziło z czasem do oderwania od pierwotnych znaczeń, czyniąc z kobierców przede wszystkim idealne kompozycje ornamentalne.

Tebriz współczesny

Nie tylko styl ale i wysoka jakość materiałów i sztuki tkackiej są znakiem rozpoznawczym kobierców irańskich. Najbardziej powtarzalne motywy wzornictwa miejskiego uznawane są często za typowo perskie i część z nich kopiuje się w popularnej ofercie manufakturowych wyrobów indyjskich czy pakistańskich tkanych z mało trwałych, choć połyskliwych i miłych w dotyku, tamtejszych wełen. W rezultacie powstają wtórne pod względem wzornictwa kobierce o średniej jakości i trwałości. Perskie wzornictwo wykorzystywano nawet w maszynowych wyrobach wytwórni takich, jak polskie Kowary.

Warposzt, poł. XX w

Po rewolucji estetycznej szaha Abbasa część archaicznych wzorów całkowicie zniknęła z miejskich kobierców, inne zmieniły się nie do poznania pod kreską safawidzkich projektantów. Wielość wcześniejszych form, stylizowanych i geometryzowanych przedstawień roślinno-zwierzęcych a także symboli rodem z najstarszych kultów przyrody i późniejszych religii perskich, jak zoroastryzm, zachowała się w niewielkich warsztacikach podmiejskich, jak Mobarak czy Warposzt opodal Isfahanu, najprężniejszych ośrodkach regionalnych, często zdominowanych nie przez Persów a inne irańskie czy tureckie grupy etniczne, jak Azerbejdżan czy Kurdystan, oraz w wyrobach plemion koczowniczych tak wpływowych w irańskiej historii, że dawały początek niejednej dynastii szahowskiej.

Kaszkajka tkająca dywan

Do najbardziej dziś znanych, w większości prowadzących już osiadły tryb życia plemion należą Bachtiarzy, Kaszkajowie, Afszarowie, Lurowie, Szahsawani, turkmeńscy Jomuci czy władający wschodnim pograniczem Beludżowie. To właśnie oni przechowują tradycję wyrabiając do tej pory wiele najciekawszych irańskich tkanin o wzornictwie archaicznym, często wzruszająco naiwnym, kiedy indziej malowniczym w finezyjnym zestawieniu drobnego deseniu i szerokiej gamy kolorystycznej pozyskiwanej z naturalnych barwników. Zwłaszcza stare tkaniny koczownicze potrafią zachwycać dokładnością wykonania trudną do osiągnięcia na prymitywnych przenośnych krosnach i cieszą się wielkim uznaniem wśród kolekcjonerów.

W kolejnych wpisach przedstawimy bliżej tę mniej znaną a niezwykle ciekawą i zróżnicowaną rodzinę perskich kobierców.

Share: